Obserwuj bloga przez email

Internet...gdzie kończy się prywatność?

Musiałam napisać ten post z uwagi na to co obserwuję już od dłuższego czasu i tego to co dzieje się z młodymi ludźmi. Frustracja i oburzenie to mało powiedziane na bezradność i ciągłe alarmowanie przed niebezpieczeństwami internetu i konsekwencjami wynikającymi z obnażania swojej prywatności. Tak więc zapraszam do czytania.
**
Internet jakże niezbędne narzędzie 21 wieku. Niestety stał się on nie tylko źródłem dochodu czy wiedzy ale również jakże wielce głupoty ludzkiej. W obecnych czasach każdy chce być youtuberem, blogerem czy jak kto woli influenc-erem. Dlaczego by nie? Można zarobić fajną kaskę, być "sławnym" ale najpierw trzeba się wybić, wyskoczyć z czymś fajnym, ciekawym. Natomiast sposób w jaki można się wypromować  czy jeszcze gorzej, to co imponuje dzisiejszej młodzieży jest co najmniej straszne. Co nie spojrzysz w internet wszędzie nagie laski z dupami na wierzchu, zdjęcia w wannie i oczywiście zdjęcia usg, brzuchów ciążowych i co najgorsze pokazywanie noworodków. To jest największy hit w social mediach na chwilę obecną i jeszcze oświadczyny! Jak masz szczęście to jeszcze uda Ci się zobaczyć poród. Gdzie jest zatem prywatność? Patrząc na to co jest pokazywane i niestety aprobowane mówi samo za siebie, nie ma żadnych granic przyzwoitości czy intymności. Wszystko jest na pokaz a raczej na sprzedaż!
Ostatnio jest głośno o fali hejtu, narzekaniu, ze ludzie wchodzą za bardzo do naszego życia prywatnego, chcą wiedzieć dosłownie wszystko. Zdziwieni? No niestety, sami zapraszamy do domu, pokazujemy co mamy, nasze życie od podszewki, mówimy o tym jakiej płci jest dziecko, zapraszamy do łózka wiec skąd oburzenie! Przekraczamy granicę krok po kroku. W końcu by była oglądalność trzeba zainteresować swoich widzów. O czym też można cały czas mówić. A co najlepiej się sprzedaje i przyciąga publikę oczywiście prywata. Ale czy warto posuwać się aż tak daleko?
Kiedyś facebook był szałem chwalenia się, co chwile nowe fotki, meldowanie się w hotelach, restauracjach. Wszystko to znudziło się i nastąpiła era instagramowa, który przyznam szczerze lubię, często czerpię inspiracje, dowiaduję się czegoś fajnego, nowego. Natomiast wszystkiego jest już przesyt a to co dzieje się teraz to powielanie pomysłów. Instagram stał się jednym, wielkim marketingiem i kłamstwem. Ludzie opowiadają najskrytsze tajemnice, sekrety swojego życia. Kurde, serio nie wstydzicie się całemu światu mówić o traumatycznym dzieciństwie czy problemach rodzinnych?  A co najlepsze te osoby nadal twierdzą : "Ty nic nie wiesz o mnie". Skoro 80 % przekazywanej treści jest właśnie o mnie.
Smutne jest , że to właśnie osoby medialne "influencierzy" kształtują dzisiejsza młodzież, a raczej mają niewyobrażalnie wielki wpływ na postrzeganie świata a jednak nie robią oni zbyt dobrej roboty. A potem zdziwienie, że 12 latka wstawia zdjęcia z gołą pupą albo wypiętym biustem. Dziwne, chyba nie. Najbardziej denerwujące są co niektóre młode mamy, które zgłupiały kompletnie wystawiając prywatność jeszcze nienarodzonego dziecka. Dorosłe kobiety jakby się wydawać mogło a zero jakiegokolwiek rozsądku. Rozumie radość z dziecka ale po co chwalić się tym całemu światu. I te zdjęcia usg, ludzie trochę rozumu. Często tak małe dzieciaczki są popychane przez rodziców do robienia filmów, dzieci są cały czas fotografowane, dziewczynki w różnych kreacjach i w makijażach... W czasach gdzie tyle pedofilii szerzy się na świecie!!!
Internet to nie tylko źródło dochodu ale wielka pułapka dla dzieci i dorastającej młodzieży.  Cieżko jest mi uwierzyć jak wiele zmieniło się w przeciągu 10 lat od czasu kiedy byłam nastolatką do czasu kiedy jestem dorosła świadomą osobą. Również miałam obsesję wstawiania zdjęć i meldowania się ale na szczęście jest to już za mną. Presja jest niewyobrażalnie wielka na bycia fajnym i sławnym. Wydaje się mi, że instagram zarówno jak i youtube powinien banować niektóre filmy, zdjęcia ze względu na przekazywane treści, które są demoralizujące.
Obecne czasy to nieustanna pogon za pięknem, życiem na wysokim poziomie, super fit ciałem, podróżowaniem, kompletne oderwanie od realnego świata. Na prawdę współczuje tym młodym, dorastającym ludziom, którzy podążają za wyimaginowanym światem social mediów. W tym wszystkim dawno zanikła jakakolwiek autentyczność.
Oczywiście są jeszcze mądrzy twórcy internetowi, którzy mają do przekazania wartościowe treści, mają coś do powiedzenia. Sama pisząc bloga wiedziałam, że nie będzie to zaproszenie do mojego prywatnego życia a jedynie mała podróż ze mną. Osobiście mam nadzieję, że z czasem zmieni się postrzeganie social mediów i większy szacunek do swojego życia prywatnego. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Iwona blog , Blogger