Obserwuj bloga przez email

Zaświeciło milion świateł w ogrodzie botanicznym...

Ostatnio pogoda na Florydzie nas nie rozpieszcza! Nie dawno co oficjalnie zakończył się sezon huraganowy a tu trąbią w tv o silnych sztormach i tornadzie. Cieszę się, że się schłodziło, bo w końcu możemy odpocząć od tych upałów, ale z drugiej strony cały czas pada i jest wietrznie. Taka angielska aura albo jak kto woli polska jesień.  Szkoda, bo jest okres świąteczny, wokół mnóstwo pięknych świątecznych dekoracji, które wyglądają bajkowo. Mimo, że Florydzie daleko do prawdziwych świąt z europejskim  przytupem, klimat na swój sposób jest utrzymany przez amerykanów. W końcu kto nie lubi światełek i tych wszystkich ozdób. Wszędzie gdzie nie pójdziemy palmy są obwieszone światełkami, wszystko dosłownie płonie. 

Mimo ciągłych opadów udało nam sie wybrać w jedno miejsce do którego planowałam wybrać się już jakiś czas ale czekałam na właściwą okazję. Co ciekawe przejeżdżaliśmy koło tego miejsca ale dopiero teraz je znalazłam.  Jest to największy na Florydzie ogród botaniczny dokładniej w St. Petersburg. Wybrałam sie tam zeby zobaczyc jak ogrod został przyozdobiony milionem swiateł z okazji świąt. Powiem Wam widok przepiekny a miejsce warte odwiedzenia. Najładniej ozdobiony i najbardziej magiczny ogród jaki widziałam. W końcu 1 000 000 światełek robi swoje. Najfajniejsze jest to, że taka przyjemność to tylko 5 $. Lubię takie miejsca a zwłaszcza w okresie świątecznym. Spójrzcie na zdjęcia i sami się przekonacie.











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Iwona blog , Blogger