maja 10, 2018

Amerykańscy lekarze czyli steorotypy o tym, że amerykańskie znaczy lepsze


Amerykanski system leczenia jest chyba jednym z najbardziej pokreconych systemow leczenia z jakim miałam okazje się spotkać. Jest to temat rzeka o ktorym mozna by dyskutowac w nieskonczoność. Większość z Was zapewne wie, że w USA nie ma opieki państwowej, wszystko jest sprywatyzowane, gdzie lekarze zarabiają krocie. Nie ma zadnych reguł i wytycznych odnosnie kosztów. Idac do lekarza nie zobaczycie nawet  cennika uslug, ponieważ wszystko jest generowane pomiedzy waszym ubezieczeniem a kontraktem lekarza. Praktycznie za wszystko płacicie, za zlecone badanie, konsultacje wyniku itd. Do chwili obecnej irytuje mnie to w jaki sposob działa cały ten system bez żadnego ładu i składu.  Poprzedni prezydent USA Barack Obama chciał zmienić opiekę zdrowotna ale tylko na projekcie sie skończyło, ponieważ inne partie nie zgodziły sie na zmiany, ponieważ jest zbyt duży obieg pieniedzy dla firm ubezpieczneniowych, które straciły by za dużo. Wiem, ze dla biedniejszych ludzi zostalo wprowadzone w zycie Obama Care, umozliwiajace leczenie tym, ktorych po prostu nie stac na pokrycie kosztów.  Ciekawostka jest, że zanim lekarz przeprowadzi z Wami wywiad wczesniej musicie zapłacić za wizytę, ktora jeszcze sie nie odbyła. Ok, ale miało być o lekarzach.  

**

Ogolnie panuje przekonanie, ze amerykanscy lekarze za super, wszystko wiedza i sa najlepsi. Zreszta duzo ludzi przyjedza w ciezkich przypadkach do Ameryki. Co moge powiedziec to fakt, ze lekarze maja dostep do najlepszego sprzetu. Natomiast czy sa cudotworcami i sa lepsi od polskich lekarzy? Hmm... Pierwsza rzecza, ktora mozna zobaczyc gołym okiem jest to, iz lekarze sa naprawde mili. Powiecie, ze maja prywatne kliniki wiec musza dbac o pacjentow. Zgodze sie ale jedznoczesnie zaznaczę, że w Polsce idac do prywatnego lekrza, który działa w podobny spobob spotkac sie mozna z chamstwem. Oczywiscie spotkac mozna fajnych lekarzy ale jest to rzadkoscią. Nie wspomne o panstwowej opiece, gdzie lekarzowi nawet rozmawiac sie nie chce. Własnie z takiego podejscia do pacjenta chodziłam zawsze prywatnie. Z moich doswiadczeń i rozmow ze znajomymi moge powiedzec, ze okolo 80% polskich lekarzy to niesympatyczne, naburmuszone bufony. Wiem, ze juz od dawna chciano w Polsce wprowadzic podobny system do amerykanskiego ale nie wyobrazam sobie jak wowczas nalezaloby rozmawiac z szanownym lekarzem. 

**

Jesli chodzi o amerykańskich doktorow nie powiem, ze sa oni lepsi od polskich, poniewaz wszedzie znajdzie sie lekarz, który zna się na zawodzie jak i również taki co nie bardzo wie o co chodzi. Tak więc nie wierzcie w przekonanie, że amerykańskie znaczy lepsze. Spotkałam sie z lekarzami ktorzy wykazuja zainteresowanie i zajmują się pacjentem.  Co zaobserwowałam ostanio to fakt, że lekarze  maja swoj czas na pacjenta i robią wszystko raz dwa i uciekają np. podnoszą się albo koncza szybko rozmowe. Duzo lekarzy przyjmuje na ilość, ponieważ zarabiają na każdym indywidualnym Kowalskim. Trochę jest wyścig za kasą muszę przyznać. Nie podoba sie mi czasem takie przedmiotowe traktowanie pacjenta i szybkie zbywanie go. W końcu płacę za usługę i to nie mało. Co mnie rozśmiesza to takie małe lenistwo. ze strony lekarzy, którzy potrzebują pomocy swojego asystenta we wszystkim. Zanim odbedzie sie wizyta,  asystent lekarza (pielęgniarka) przeporwadzi wywiad, ktory nie prowadzi do niczego bo pozniej lekarz pyta dokładnie o to samo, ponieważ nawet nie zagląda w karte. Zatem jak widzicie są rózni lekarze ale cel wszędzie jest ten sam kasa. Ostatnio głośno było w wiadomościach o lekarzu, który tak uzależnił sie od pieniędzy do tego stopnia, że wmawiał ludziom, iż maja raka. Oszukał kolo kilkuset pacjentów i truł ich lekami. Możecie poczytać o tym w internecie, z tego co pamiętam miało to miejsce w Chicago. Większej rożnicy nie zauważyłam. Podobnie jak w Polsce lekarze nie bardzo zlecają badania kontrolne, jesli nie poprosicie to nie zostaniecie przebadani. Jeśli zapytacie o badanie to Wam zlecą, tutaj musze powiedzieć, ze nie robią problemów.  To chyba na tyle co miałam do powiedzenia z moich dotychczasowych obserwacji i doświadczeń. Na pewno Ameryka nie jest krajem dobrym do chorowania bo można wylecieć z torbami.

3 komentarze:

  1. a myślałam że amerykańscy lekarze są lepsi:)

    OdpowiedzUsuń
  2. To smutne że liczy się ilość a nie jakość...tak to jest, lepiej nie chorować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiedziałam, że w Ameryce aż tak bardzo kuluje służba zdrowia i pomyśleć, że to wszystko dzieje się w dzisiejszych czasach...
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie! :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Iwona blog , Blogger