września 14, 2017

Hurricane Irma



Jak ostatnio słyszeliście huragan Irma trafił na Florydę. Byłam w podobnym szoku jak Wy, ponieważ był to pierwszy huragan w moim życiu i tak naprawdę nie wiedziałam co robić, jak się zachować.

Jak to jest z tymi huraganami i co robić?

Zacznijmy od tego, że Floryda jest stanem o klimacie tropikalnym, a więc wiąże się to z huraganami. Od czerwca do końca września pojawiają się obfite opady, prawie codziennie, które powoduje powodzie i huragany, które są następstwem kilkumiesięcznych upałów.  Huragany zaczynają się na Florydzie od września i trwają nawet kilka miesięcy. Uderzając na Florydę mogą być łagodne w skutkach, nie powodując większych zniszczeń albo sile i niszczące  tak  jak Irma.

Z tego, czego się dowiedziałam ​był to największy huragan w historii USA od około 100 lat i największa ewakuacja ludzi. Pamiętaj, że skala huraganu jest kategorii 5 i ma duże efekty. Pamiętam, jak w telewizji powiedzieli, że nadchodzi huragan, ale nie wiedzieliśmy, czy będziemy uderzeni, czy też pójdzie w innym kierunku. Niewątpliwie jednak, wiadomo było, że uderzy na Karaiby i Puerto Rico. Wyspy zostały zniszczone w 95%. Niestety są to wyspy, które często uderzane są przez różnej kategorii huragany, dodatkowo otoczone są woda, wiec ciężko jest im uniknąć klęsk. Wyspy karaibskie były pierwszym miejscem w które huragan uderzył i skąd też zaczął się. Ponieważ wiele domów jest podstawowych, starych o słabych konstrukcjach nie ma zatem możliwości aby przetrwały tak silny huragan. Następnie huragan uderzył w inne wyspy a później w Neapol na kontynentalnej Florydzie. O Irmie ciągle mówiono, ale najbardziej zszokowało mnie to, że nie ma informacji o wyspach dotkniętych huraganem. Jakby nic się nie stało. Amerykanie bardzo się bali o Miami, ponieważ huragan mógł zniszczyć miasto i przynieść duże straty. Ponieważ huragan był już w Key West, nadal nie wiadomo, gdzie uderzy, ponieważ jego kierunek zmieniał się z godziny na godzinę. Dlatego po kilku dniach teren Tampy został postawiony w stan alarmowy i kazano ewakuowac sie ludziom żyjących nad wodą, mających przyczepę mieszkalną lub mieszkających w  mobilnych domach, a reszcie ludzi nie wolno było opuszczać domów dla własnego bezpieczeństwa. Atmosfera była napięta. Strach, panika. Z jednej strony ciekawość  zobaczenia jak wygląda huragan, ale kiedy dostaliśmy wiadomość o uderzeniu na Tampa, wpadłam w panikę, po raz pierwszy bałam się, że coś może się nam przydarzyć. Zgodnie z wiadomościami Irma miała uderzyć Miami o 8 rano, w końcu przyszedł o 5 z tego co pamiętam. Na szczęście dla Miami siła huraganu zmniejszyła się a huragan oddalił się nieco od miasta i poszedł w innym kierunku. Właśnie dlatego miasto nie poniosło tak wielkich zniszczeń. Wiem, że są powodzie, ale to następstwo siły huraganu, który bierze wodę i wyrzuca ją. O tej chwili 5 godzin zanim  huragan uderzy Tampa !!!


Zaczęło się od deszczu i wiatru. Początkowo było tak jak zawsze, ale później pojawił się silniejszy deszcz i  wiatr.  Po kilku godzinach straciliśmy prąd i kontakt ze światem. Następnego ranka obudziliśmy się i było po wszystkim. W tej chwili dotarła do nas Irma, która była kategorii 2, więc nawet nie czuliśmy, że coś nas uderzyło. Na szczęście wszystko było w porządku i nie było dużych szkód w naszym regionie. Bałam się, że nasz dom został złamany, bo jak wiadomo, domy są drewniane. Ale dom wciąż stoi i wszystko jest ok. W przypadku domów na Florydzie z powodu huraganów, są one  budowane  ze specjalną ochroną przed silnymi wiatrami, specjalne dachy i okna anty-huraganowe. Dowiedziałem się również, że od 1993 r. powstało prawo, zgodnie z którym wybudowany dom musi być wyposażony w okiennice ochronne w oknach.


5 komentarzy:

  1. Jakie przygody masz tam w tych stanach, huragan jest bardzo niebezpieczny jak ogląda się w tv spustoszenia to aż nie dowierza się. Teraz po tym huraganie masz jakieś doświadczenie i możesz szybko reagować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Takich ludzi podziwiam ! :) Świetny blog- zaczynając od ramówki a kończąc na treści :) Chętnie do Ciebie wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dla mnie to jest straszne, nie wiem czy potrafilabym sie odnaleźć w takiej sytuacji

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurcze... niesamowite przeżycie... Sam nie wiem, czy chciałbym doświadczyć tego typu "atrakcji". Na szczęście u nas takie rzeczy się nie zdarzają. I do tego 3 dni bez klimy... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahaah, sama nie wiedzialam czy chce, ale na pocieszenie juz mamy koniec sezonu huraganow. Pozdrawiam;-))

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Iwona blog , Blogger