Slider1, slider2, slider3

Polecane - wpisz "nie" jeśli nie chcesz tego gadżetu

Obserwuj bloga przez email

Czy warto odwiedzić Florydę?

Czy warto odwiedzić Florydę?

Floryda jest jednym z najbardziej odwiedzanych miejsc turystycznych z największymi parkami rozrywki Disney World, mnóstwem plaż i słońcem przez 365 dni w roku.  Czyli idealne miejsce na wakacje i odpoczynek! Czy zatem warto odwiedzić Florydę? 

Powiem Wam jak to wygląda z mojego punktu widzenia i podzielę się z Wami wyłącznie moją opinią. 

Floryda jest na pewno miejscem dość specyficznym, zupełnie innym od tego przedstawianym w Tv. Zwiedziłam już parę miejsc, które mnie zachwyciły i są na pewno moimi perełkami. Dlatego ciężko znaleźć coś co zrobi na mnie równie wielkie wrażenie, mając z tyłu głowy inne kraje. 
Moje pierwsze odczucia  odnośnie tego stanu były bardzo skrajne. Z jednej strony klimat tropikalny, miejsce o którym marzy miliony, z wielkimi outletami i plażami a z drugiej strony miejsce zupełnie pozbawione charakteru. Na pewno Floryda ma parę ładnych miejsc ale bez efektu"wow".
Jedyne co widzę to palmy a wokół pustkowie. W moim odczuciu Floryda jest zupełnie pozbawiona życia, bez charakteru, bardzo monotonna i ni jaka. Tak opisałabym swoje odczucia.  Jest to bardzo nudny, bezbarwny stan. 



Jest to miejsce typowo wypoczynkowe, odpowiednie na relaks i ucieczkę od miasta i jego zgiełku.
Czy zatem aby odpocząć trzeba uciekać aż na Florydę? No właśnie nie. W Europie jest dużo pięknych miejsc, które mają dużo więcej do zaoferowania, są ładniejsze, mają piękną architekturę, widoki i są dużo tańsze. Dodatkowo taka wycieczka nie należy do najtańszych. Bilety, wiza, wstępy do parków kosztują nie mało. Co  jest zatem takiego tutaj czego nie ma w Europie. W mojej opinii nic.  Czy jest bezpiecznie? Trzeba bardzo uważać przy szukaniu hoteli na lokalizację i osiedla wokół. 

Zaskakuje mnie ciągły zachwyt ludzi nad Florydą i marzenie o wakacjach w Miami. Wiele osób powie, że jest to najbardziej przereklamowane miejsce na Fl, które znane jest wyłącznie ze sławnych osób i imprez. Ciągle zbieram się się do Miami z istnej ciekawości już dwa lata i tak cały czas przekłada sie to w czasie. Czy gdybym miała wiedzę, którą mam teraz odwiedziłabym Florydę? Jestem przekonana, że nie wybrałabym się tutaj na wakacje, ponieważ nie znalazłam nic nadzwyczajnego i unikatowego.  

Czy zatem odwiedzić Florydę? 

Ile ludzi tyle opinii. Jeśli jesteś miłośnikiem podróżowania, odkrywania nowych miejsc to oczywiście tak. Dla miłośników USA,  plaż i sportów wodnych będzie to raj na ziemi. W końcu kraj otwarty dla wszystkich.  

Jakie są Wasze opinie?
Wizyta w amerykanskim salonie fryzjerskim

Wizyta w amerykanskim salonie fryzjerskim

Chyba każda kobieta przyzna, że fryzjer to zmora każdej z Nas. Znaleźć fryzjera, który zrobi nam fryzurę, jakiej oczekujemy czy kolor o którym marzymy nie lada jest wyzwaniem. 
Sama, osobiście nie lubię chodzić do fryzjerów z wielu powodów. Najgłówniejszym jest chyba niezadowolenie z końcowych efektów. Pamiętam jak jeszcze byłam w Polsce to jeden z najlepszych salonów, gdzie fryzjerki robiły kawał dobrej roboty i zawsze miałam piękny platynowy kolor był salon "Gracja". Efekt "wow". 
Kolejnym fryzjerem, który mega obciął moje włosy i zrobił fajny kolor był mały salon fryzjerski w studenckim miasteczku w Krakowie. Natomiast później, gdy już nie mieszkałam w Polsce ciężko było powtórzyć nie tylko ścięcie ale i kolor przez innych fryzjerów. 

Podobnie jest w USA. Dwa lata już jestem i jeszcze zmagam się ze znalezieniem dobrego fryzjera.  To jak szukanie igły w stogu siana.  

Jak wygląda sama wizyta w amerykańskim salonie fryzjerskim? 

Na pewno różni się ona od tych w Polsce. Na początek recepcjonista bierze wasze dane imię, nazwisko, nr tel i wprowadza to do komputera. Następnie, to też zależy od salonu, pyta się co chcecie farbowanie czy strzyżenie itd, oraz jakiego fryzjera życzycie sobie do wykonania fryzury.  

Do wyboru są z tego co wiem są cztery kategorie fryzjerów. Pierwsza kategoria jest najniższą, daje podstawową wiedzę i bardzo ograniczony zakres czynności. Podobnie jest z kategorią drugą. W kategorii trzeciej fryzjer ma doświadczenie, zakres wiedzy jest większy, może ścinać włosy, robić koloryzację itd. Ostanim stopniem jest stopień czwarty przypisywany do stylisty, który ma najwyższe miejsce w hierarchi. Cena za usługę jest zależna od tego jakiego fryzjera wybierzecie. Im lepszy fryzjer tym większa cena. Samo ścięcie z myciem głowy w małych salonach jest około 20 $ natomiast w nieco lepszych zaczyna się od 38$ wzwyż.  Podobnie jest z koloryzacją włosów. Przy mojej długości mówimy o 150 $ wzwyż. Ciekawy jest sposób w jaki kasują za farbowanie. Otóż naliczana jest stawka za każdy mililitr zużytej farby. 

Kolejną różnicą jest sposób cięcia. W USA rzadkością jest cieniowanie włosów. Fryzjerzy nie bardzo wiedzą jak się za to zabrać. Nawet pokazując im zdjęcie fryzury jaką  chcecie uzyskacie coś innego od tego na obrazku. No niestety tak jest. Wiedza i umiejętności niektórych fryzjerów są bardzo ograniczone. Najbardziej zaskoczyła mnie moja ostania fryzjerka i jej sposób cięcia włosów. Po prostu kosmos. Tak dziwnego strzyżenia włosów nie widziałam przez całe swoje życie. 
Tak więc jak widzicie nie jest kolorowo. Ciężko jest zaufać fryzjerowi, nawet styliście bo czasem pozycja ni jak ma się do umiejętności. 
Z obserwacji sądzę, ze wielu fryzjerów działa na zasadzie jak mi sie uda!!!
,,Jestem żoną szejka" Lajla Shukri

,,Jestem żoną szejka" Lajla Shukri

Ostatnio wpadła mi w ręce książka, która wywarła na mnie tak wielkie wrażenie, że musiałam się nim podzielić i wylać swoje spostrzeżenia na bloga. Dodam, że nie jestem miłośniczką książek ale powieści Lajli Shukri skradły moje serce swoją autentycznością i tym co naprawdę dzieje sę w Dubaju. 

Motywem przewodnim książek jak już wiecie jest życie bliskiego wschodu. Autorka bardzo dokładnie oposuje największe i najbardziej skrywane tajemnice kultury arabskiej, które są skrywane przed światem, tematem taboo jak i również wielkim przepychu, bogactwie i pogoni za luksusem. Myślałam, że już wszystko wiem na temat tej kultury, sądziłam, że nic mnie nie jest w stanie zaskoczyć a jednak... Dubaj, jeden z największych i naczęściej odwiedzanych miejsc turystycznych, mające jakże mroczną stroną!

W książce są opowieści kobiet będzące w związkach z arabami, ich codziennym życiu, walką o przetrwanie, losy młodych dziewczynek, porywane i często sprzedawane przez rodziców, by wesperzec ich finansowo, dziewczynach pracujących jako służące, bez możliwości powrotu do kraju z braku środków pieniężnych, bite przez żony szejków i wykorzystywane przez samych szejków seksualnie, pracujące 24 h na dobę.

Tematyka poruszona w powieściach jest bardzo szeroka i przerażająca. Ciekawostką jest lifestyle szejków, który jest pełen orgii seksualnych, gwałtów, związków homoseksualnych, trwonieniem milionów, bezkraności i wielkim poczuciu władzy. 

Masowe niewolnictwo i handel ludzi panujący w 21 wieku. Jest to przerażające co dzieje się w świecie w którym żyjemy tuż obok. Dodatkowo jakże wielka naiwność dziewczyn i ślepa miłość prowadząca do zguby. Honorowe morderstwa jakże niewyobrażalne okrucieńtswo wobec kobiet. 

Są to najprawdziwsze bez owiłania w bawełnę prawdziwe historie ludzi, kobiet, budzące grozę, spisane przez Lajlę Shukri, która zawarła wszystko to co doświadczyła i usłyszała w swych jakże poruszających powieściach. 

Jeśli szukacie dobrej, mega poruszającej książki to polecam Wam powieśći Lajli Shukri.
Internet...gdzie kończy się prywatność?

Internet...gdzie kończy się prywatność?

Musiałam napisać ten post z uwagi na to co obserwuję już od dłuższego czasu i tego to co dzieje się z młodymi ludźmi. Frustracja i oburzenie to mało powiedziane na bezradność i ciągłe alarmowanie przed niebezpieczeństwami internetu i konsekwencjami wynikającymi z obnażania swojej prywatności. Tak więc zapraszam do czytania.
**
Internet jakże niezbędne narzędzie 21 wieku. Niestety stał się on nie tylko źródłem dochodu czy wiedzy ale również jakże wielce głupoty ludzkiej. W obecnych czasach każdy chce być youtuberem, blogerem czy jak kto woli influenc-erem. Dlaczego by nie? Można zarobić fajną kaskę, być "sławnym" ale najpierw trzeba się wybić, wyskoczyć z czymś fajnym, ciekawym. Natomiast sposób w jaki można się wypromować  czy jeszcze gorzej, to co imponuje dzisiejszej młodzieży jest co najmniej straszne. Co nie spojrzysz w internet wszędzie nagie laski z dupami na wierzchu, zdjęcia w wannie i oczywiście zdjęcia usg, brzuchów ciążowych i co najgorsze pokazywanie noworodków. To jest największy hit w social mediach na chwilę obecną i jeszcze oświadczyny! Jak masz szczęście to jeszcze uda Ci się zobaczyć poród. Gdzie jest zatem prywatność? Patrząc na to co jest pokazywane i niestety aprobowane mówi samo za siebie, nie ma żadnych granic przyzwoitości czy intymności. Wszystko jest na pokaz a raczej na sprzedaż!
Ostatnio jest głośno o fali hejtu, narzekaniu, ze ludzie wchodzą za bardzo do naszego życia prywatnego, chcą wiedzieć dosłownie wszystko. Zdziwieni? No niestety, sami zapraszamy do domu, pokazujemy co mamy, nasze życie od podszewki, mówimy o tym jakiej płci jest dziecko, zapraszamy do łózka wiec skąd oburzenie! Przekraczamy granicę krok po kroku. W końcu by była oglądalność trzeba zainteresować swoich widzów. O czym też można cały czas mówić. A co najlepiej się sprzedaje i przyciąga publikę oczywiście prywata. Ale czy warto posuwać się aż tak daleko?
Kiedyś facebook był szałem chwalenia się, co chwile nowe fotki, meldowanie się w hotelach, restauracjach. Wszystko to znudziło się i nastąpiła era instagramowa, który przyznam szczerze lubię, często czerpię inspiracje, dowiaduję się czegoś fajnego, nowego. Natomiast wszystkiego jest już przesyt a to co dzieje się teraz to powielanie pomysłów. Instagram stał się jednym, wielkim marketingiem i kłamstwem. Ludzie opowiadają najskrytsze tajemnice, sekrety swojego życia. Kurde, serio nie wstydzicie się całemu światu mówić o traumatycznym dzieciństwie czy problemach rodzinnych?  A co najlepsze te osoby nadal twierdzą : "Ty nic nie wiesz o mnie". Skoro 80 % przekazywanej treści jest właśnie o mnie.
Smutne jest , że to właśnie osoby medialne "influencierzy" kształtują dzisiejsza młodzież, a raczej mają niewyobrażalnie wielki wpływ na postrzeganie świata a jednak nie robią oni zbyt dobrej roboty. A potem zdziwienie, że 12 latka wstawia zdjęcia z gołą pupą albo wypiętym biustem. Dziwne, chyba nie. Najbardziej denerwujące są co niektóre młode mamy, które zgłupiały kompletnie wystawiając prywatność jeszcze nienarodzonego dziecka. Dorosłe kobiety jakby się wydawać mogło a zero jakiegokolwiek rozsądku. Rozumie radość z dziecka ale po co chwalić się tym całemu światu. I te zdjęcia usg, ludzie trochę rozumu. Często tak małe dzieciaczki są popychane przez rodziców do robienia filmów, dzieci są cały czas fotografowane, dziewczynki w różnych kreacjach i w makijażach... W czasach gdzie tyle pedofilii szerzy się na świecie!!!
Internet to nie tylko źródło dochodu ale wielka pułapka dla dzieci i dorastającej młodzieży.  Cieżko jest mi uwierzyć jak wiele zmieniło się w przeciągu 10 lat od czasu kiedy byłam nastolatką do czasu kiedy jestem dorosła świadomą osobą. Również miałam obsesję wstawiania zdjęć i meldowania się ale na szczęście jest to już za mną. Presja jest niewyobrażalnie wielka na bycia fajnym i sławnym. Wydaje się mi, że instagram zarówno jak i youtube powinien banować niektóre filmy, zdjęcia ze względu na przekazywane treści, które są demoralizujące.
Obecne czasy to nieustanna pogon za pięknem, życiem na wysokim poziomie, super fit ciałem, podróżowaniem, kompletne oderwanie od realnego świata. Na prawdę współczuje tym młodym, dorastającym ludziom, którzy podążają za wyimaginowanym światem social mediów. W tym wszystkim dawno zanikła jakakolwiek autentyczność.
Oczywiście są jeszcze mądrzy twórcy internetowi, którzy mają do przekazania wartościowe treści, mają coś do powiedzenia. Sama pisząc bloga wiedziałam, że nie będzie to zaproszenie do mojego prywatnego życia a jedynie mała podróż ze mną. Osobiście mam nadzieję, że z czasem zmieni się postrzeganie social mediów i większy szacunek do swojego życia prywatnego. 
Fort DeSoto

Fort DeSoto

 Pomyśleć, że juz za nami 2 miesiące nowego roku. Mamy już marzec dzień moich urodzin i czas powoli zbliżających się upałów co jak wiecie nie cieszy mnie a wręcz przeciwnie smuci. Przy temperaturze 30 c nie łatwo zwiedzać czy wyjść na zewnątrz ale łapię ostatki jeszcze w miarę do zniesienia pogody i zwiedzam ile się da. Tym razem wycieczka do Fort De Soto w okolicach St. Petersburg. 
Zdecydowanie najładniejszy park na Florydzie w jakim byłam, który rocznie przyciąga ponad 2,7 miliona turystów i jakiś czas temu był uznany za jeden z najładniejszych  plaż na Fl. Jak się dobrze przypatrzycie i oczywiście przy odrobinie szczęścia możecie nawet zobaczyć w wodzie delfiny. Nam się udało nawet parę razy. Swoją droga ciekawa jestem ilu z Was wie, że Floryda należała do Hiszpanii, stąd tyle hiszpańskich akcentów i maridorskich domów. Zobaczcie sami zdjęcia i powiedzcie czy nie mamy fajnych lokalnych miejscówek na weekend?





Skyline drive

znajdźcie delfina

Zaczarowany Bok Tower garden

Zaczarowany Bok Tower garden

Na Florydę powoli zbliża sie lato, tak serio to mamy je cały rok a co z nim idzie upały ufff. Ostatnio temperatura nas nie rozpieszcza ponad 30 stopni więc raj na ziemi. Tak więc trzeba korzystać póki jeszcze można zanim będę uciekać przed słońcem i siedzieć w domu. 
W Tampie mamy parę rzeczy do zobaczenia tylko trzeba ich trochę poszukać bo nie są one w żadnych przewodnikach. Tym razem wybrałam się z mężem na wycieczkę do Bok Tower garden położony nieco godzinę od Nas. Jak już wiecie wszystko jest daleko i wszędzie trzeba jechać autem. Niestety takie uroki USA. Sam ogród oczarował Nas. Zwłaszcza teraz kiedy rośliny kwitną wiec wyobraźcie sobie jak wszytko wygląda bajecznie. 
W samym ogrodzie znajdują się: śpiewająca wieża, dwór w stylu maridorskim z 20 pokojami, piekne ogrody, mnóstwo jezior i ścieżka spacerowa. Ogród jest bardzo zadbany i kolorowy z różnymi spotami i oczywiście dużym ogrodem mandarynek. Sam wstęp kosztuje 15 $ od osoby plus 6 $ jeśli chcecie zwiedzić dwór. Jest to super opcja dla osób mieszkających w Tampie na weeekend. Na pewno jest to jeden z najładniejszych ogrodów w jakich byłam a na pewno na Florydzie. Zobaczcie zdjęcia i sami oceńcie jak pięknie to wygląda o tej porze roku. Wycieczka do ogrodu jest również super pomysłem na fajną sesje zdjęciową. 

Ciekawostką jest to, że wieża jest najwyższym punktem obserwacyjnym na Florydzie. 

















Virginia is for lovers

Virginia is for lovers

 Z Florydy przez North Caroline, Tennessee aż do Virginii. Nie była to krótka podróż ale z kilkoma przystankami dotarliśmy do celu. Z uwagi na to, że w USA wszędzie trzeba jeździć autem a tym bardziej w górach łatwiej było Nam się wybrać autem niż lecieć samolotem i wynająć auto. 
Virginia podobie jak North Caroline znana jest z gór, pięknych widoków i wielu punktów obserwacyjnych. Największą atrakcją turystyczną jest podróż przez Skyline Drive oraz Shenadoah Park. Są to największe atrakcje Virginii. 
Wybierając się w góry wybierajcie pory wiosenną i jesienną gdyz jest to najlepszy czas na podziwianie gór i przyrody. My wybraliśmy się w połowie września by uciec przed florydzkimi huraganami i poraz kolejny na przekór losu i ku naszemu zaskoczeniu zaskoczył Nas huragan, który  uderzył na South Caroline więc nie udało Nam się zobaczyć Shenadoah Park, ponieważ parki były zamknięte. W drodze do Virginii zachaczyliśmy o parę miejsc by zobaczyć lokalne wioski i parę atrakcji. Pierwszym miejscem w którym zatrzymaliśmy się było Roanoke. Zwiedziliśmy tam : Mill Mountain Star, Roanoke Star, National D- Day Memorial oraz udaliśmy się do Virginia Museum of Transportation. Następnie nieco w góre zachaczyliśmy o Buchanan Swinging Bridge. 






Oczywiście po drodze mieliśmy okazje zobaczyć wiele spotów i zrobić sobie parę fajnych fotek. Ciekawostką jest, że udało Nam się przejechać przez cały Blue Ridge Parkway ciągnący się od North Caroline do Virginia mający aż 470 mil! Ostatnim punktem był Arlington w którym zostaliśmy na parę w dni w celu zwiedzenia Washington. Miejscem numer jeden do zobaczenia jest obowiązkowo National Cementary na którym znajduje się ponad 400 000 grobów poległych  żołnierzy i nie tylko walczących o Amerykę. Niezwykle fascynujące a jednocześnie najbardziej przygnębiające miejsce w jakim byłam. Wstęp jest wolny natomiast istnieje również możliwość kupienia biletu z przewodnikiem około 20 $ jeśli chcecie posłuchać trochę o miejscu i zobaczyć nieco więcej w szybszym tempie. Ostatecznie nie widzieliśmy wszystkiego z przyczyn od nas niezależnych ale wycieczka się udała. 





Co warto zwiedzić:

  • Virginia's Natural Tunel
  • Devils Bathtub
  • Great Channels of Virginia
  • Natural Brigde
  • Farmville High Bridge Trial

Na co zwrócić uwagę!

Wybierając się w góry zwracajcie szczególną uwagę na motele, hotele które rezerwujecie i okolice, ponieważ obrazek nijak ma się do rzeczywistości. Czytajcie recenzje zanim dokonacie rezerwacji bo jak niektórzy wiedzą wschodnie wybrzeże jest pełno biednych dzielnic. 


Pozdrowienia z Lake Eola Park

Pozdrowienia z Lake Eola Park

 Tym razem mam dla Was parę pięknych fotek z urokliwego Lake Eola Park położonego w Orlando. Lake Eola jest to bardzo zadbany duży park z jeziorem pośrodku, którego atrakcją jest pływanie na łabędziach. Poza pływaniem, można przejść się wzdłuż jeziora, karmić łabędzie, udać się do starego miasta Orlando przypominające Ybor tylko trochę większe z mnóstwem restauracji dookoła i bardzo fajną atmosferą. Miejsce, które zaskakuje architekturą i pokazuje jak wyglądało Orlando dawno dawno temu. Będąc w Orlando polecam Wam udać się nad jezioro. 









Copyright © Iwona blog , Blogger